Coraz bliżej wyjazdu do Makarskiej w Chorwacji – krótki pit stop nad Biebrzą

Z jednej strony coraz bliżej wyjazdu, z drugiej strony wszystko zaczyna się przeciągać. Kiedy nagrywałem tego vloga, wiosna w Polsce była bardzo niestabilna. Ale na to narzekałem jeszcze we wcześniejszym odcinku vloga, gdzie również opowiadałem, jaki sprzęt ze sobą zdecydowałem się zabrać, zwłaszcza że zamierzałem miksować urlop i pracę.

Poprzedni wpis: Zamieniam polską na pogodę w Chorwacji

W międzyczasie miałem jeszcze dużo innych planów, które rzeczywistość potrafiła zweryfikować dość brutalnie, co nie oznacza jednak, że ucierpiałem na tym. Ucierpieć za to mogłem, gdy nagrywałem dla Was kolejnego vloga i postanowiłem używać gimbala podczas jazdy rowerem 😉 Nie był to oczywiście najlepszy pomysł, ale udało mi się nie wywrócić, czego dowodem jest trzeci (i ostatni przed dotarciem do Chorwacji samochodem) odcinek vloga. Możecie go obejrzeć poniżej.

Dlaczego Chorwacja i Makarska? Dlaczego Dalmacja? Czy w 2022 to dobry pomysł?

Moje przygotowania były więc przeplatane planowaną, ale niedoszłą wizytą w Gdańsku, a także wizytą w mojej rodzinnej miejscowości nad Biebrzą. Zawsze lubię tam wracać, a tym razem był to dla mnie wyjazd bardzo symboliczny. Jednak gdy zobaczyłem prognozy pogody, myślałem, że nie nagram dla Was żadnych materiałów z największego Parku Narodowego w Polsce.

Dlaczego Dalmacja Południowa i Makarska – dlaczego Chorwacja?

Ten odcinek był więc nieco nietypowy, bo zabrałem Was nad Biebrzę, jednocześnie opowiadając, dlaczego Chorwacja? Dlaczego Dalamacja Południowa i w zasadzie czemu samochodem, a nie na przykład samolotem – jakby nie było, wygodniejszym (choć zależy to od punktu widzenia) i szybszym (a podróżując w pojedynkę też tańszym) środkiem transportu.

Chorwację na swój dłuższy pobyt, workation, czyli miksowanie pracy z urlopem wybrałem nie przez przypadek. Po raz pierwszy odwiedziłem to miejsce w 2013 roku, ale wówczas stacjonowałem w Podgorze i był to mój klasyczny, typowy urlop. W tamtym momencie, owszem, odwiedziłem również Makarską. Ale jako że był to środek sezonu, czyli pierwsza połowa lipca, to małe miasteczko nie pozostawiło mi zbyt dobrych wrażeń.

makarska 2022 chorwacja samochodem dalmacja
Jeden z „typowych” zachodów słońca w Makarskiej w 2022 roku…

Typowy kurort, który jest przepełniony turystami i tanimi atrakcjami. Gwarno, głośno, nieprzyjaźnie. Wówczas wolałem tę inną Chorwację – cichą, spokojną, z pięknymi widokami. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że przyjdzie mi tu spędzić pięć tygodni i dosłownie zakochać się w Makarskiej, która – wierzcie mi – poza wysokim sezonem jest absolutnie cudownym miejscem. O tym jednak przeczytacie w kolejnych wpisach, a także o tym, że… pięć tygodni okazały się zbyt krótkim czasem, bo w Chorwacji zostałem na dłużej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.